środa, 3 kwietnia 2013

Od Rae - C.D Ravena


- Paskudne rany, ale poprawa znaczna - wolałam nie dodawać, że zaniepokoiło mnie, jak powoli postępował proces leczniczy. Rany powinny zagoić się i bez tego, a jednak dopiero moje zdolności lecznicze jakoś na nie wpłynęły. Zaskoczyło mnie to, co to był za napastnik? Może nie taki zwykły wilk...? Nie czas oszczędzać siły na dalszą podróż, trzeba było działać. Skupiłam się na zasklepianiu ran, goiły się w oczach... Za to ja słabłam. Zakręciło mi się w głowie i przysiadłam na tylnych łapach. Ale przynajmniej rany uznać można było za zaleczone.
- Raven, możesz już wstać? - Podniosłam się, spoglądając to na niego, to na Alaskę.
<Wybaczcie, że tak krótko, internet zdechł. Pisanie z komórki jest straszne.>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz