poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Od Ravenaclawa - C.D Alaski

Normalnie super. Mam pogruchotane skrzydło i głęboką ranę na karku. Nie mogę się ruszać. Chociaż wiem że to było w dobrych intencjach. Usłyszałem jak Amara i Rae dyskutują czy iść dalej czy czekać na mnie. Wszystko teraz kręci się wokół mnie. Tym czasem podeszła do mnie Shina.
- Jak się czujesz - spytała.
- Świetnie, mam ochotę chasać po łące pełnej jednorożców. - odparłem. 

Shina uśmiechnęła się i zapytała się:
- Może chcesz porozmawiać?
- O czym?
- No nie wiem, może dlaczego taki odważny wilk nie znalazł sobie partnerki?
- Między innymi dlatego że mam takiego badziewnego farta i dla tego że nie mam wilczycy na oku, noooo oprucz jednej.
- Jakiej?
- Ojoj nie ważne.
- Ważne. Kto to?
- Szeszysza...
- Kto?
- Je... Jessica.
- Myślę że powinieneś jej to powiedzieć od razu jak wrócimy na pewno jeśli przyjmie twoje zaloty nie pożałuje tego.
- Dzięki.
(Kompanio?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz