piątek, 1 lutego 2013

Od Rae-C.D Ravenclawa:

- Nie dla ciebie cierpliwy odpoczynek, co? - Ponownie podeszłam do Ravenclawa, po czym położyłam łapę u podstawy zranionego skrzydła, stwierdzając, że rany już zaczęły się goić. Dzień, dwa... Pokręciłam głową, tyle to on nie wysiedzi. Wokół mojej łapy rozjarzyła się błękitnawa poświata, która objęła poparzenia i pozostałe urazy. Kilka chwil, a nie pozostał po nich nawet ślad. To była pożyteczna umiejętność, choć nadużywanie jej miało swoje konsekwencje.
- No, teraz już możesz. Leć, szukaj tych swoich łowców - po czym ziewnęłam, ułożyłam się pod ścianą i zapadłam w sen. Może nawet obejdzie się bez koszmarów?

<Raven?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz