- Nareszcie i co kupo wygrałem nie
muszę cię pić! – Krzyknąłem radośnie poczym wyszedłem z
jaskini Rae. Skrzydło się zrosło, poparzenia wygoiły tylko noga
ciągle mnie bolała. Poszedłem do lasu. Tam spotkałem polującego
Creppera. Szło mu bardzo dobrze pomyślałem, że będzie znakomitym
łowcą.
- Cześć Crepper – powiedziałem
- Hej – odpowiedział – podobno
jesteś dowódcą lowców.
- Ja właśnie w tej sprawie, czy nie
chciał byś zostać pierwszym łowcą w moim ,,oddziale”?
(Crepper co ty na to?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz