- Czyli Crepper jest dla ciebie prawie ideałem?
- Tak... - Odpowiedziała Alaska ponownie się uśmichając
- A czy... - nie dokończyłem bo usłyszałem skrzek. Najpierw nie wiedziałem skąd pochodzi, ale szybko zorientowałem się, że to orzeł wydaje te dźwięki. Osobnik zanurkował w powietrzu i runą na Alaskę.
- Uważaj! - krzyknąłem i uderzyłem orła. Ten jednak był zawzięty i ponownie poszybował tym razem uderzając mnie.
Zrobiłem szybki unik i zaatakowałem. Ptak runał na ziemię. Próbował wzbić się w powietrze, ale okazało się, że ma złamane skrzydło. Alska podeszła do orła i ze zdziwieniem powiedziała:
- Jak ty to...Dlaczego? - po dłuższej chwili dodała jeszcze - Dziękuję...
<Alaska?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz