Pod wieczór zebraliśmy się przy jaskiniach - ja, Rae, Shina, Ravenclaw i Amara. Rae zrobiła nam torby do których zapakowaliśmy pożywienie, a sama miała torbę przeznaczoną na znalezione w Czarnym Lesie rośliny. Wyruszyliśmy, rozmawiając o tym co nas czeka, żartując kiedy była okazja, ale przez większość czasu milczeliśmy.Wylądowaliśmy na skraju Czarnego Lasu. Trzeba przyznać, już na pierwszy rzut oka tajemnicza plątanina drzew i krzewów wydawać się mogła niepokojąca. Las zdawał się pochłaniać promienie słońca, wokół niego było jakby ciemniej. Nie zastanawiając się nad tym zbyt długo wkroczyłam między drzewa, przekonana, że reszta również nie da na siebie długo czekać.
<Post został napisany z wykorzystaniem pomysłu Rae:)
Rae? Shina? Reven? Amara?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz