Przez dłuższą chwilę przysłuchiwałam się rozmowie. Nagle wstałam i podeszłam do Alaski i Amary.
-Alaska ma racje. Zbytnio się przejmujesz. Czasem zakazane tereny są bardziej bezpieczne niż się wydaje. Byłaś tam kiedyś ?-Amara pokręciła głowa, chciała coś jeszcze powiedzieć, ale jej nie pozwoliłam-Właśnie. Znasz powiedzenie "Nie oceniaj książki po okładce" ? Pewnie, że znasz. Głupie pytanie. Więc przestań nam tu ględzić i chodźmy w końcu-zakończyłam moją przemowę uderzając łapą o ziemię. -Czyli idziesz z nami ?-spytałam Alaska -Yhym. Nie przegapię okazji, by rozprostować kości <Alaska? Rae? Amara?> |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz