-Ja... ja...-wybełkotałam-Ariana...-i znów zaczęłam szlochać.
-Ariana? Jaka Ariana?-spytała Alaska, zdziwiona, ale i coraz bardziej zaciekawiona.
-Moja siostra! Ona... ona zaginęła wiele lat temu...
-Zaginęła...?
Spojrzałam
na nią z błaganiem. Czy naprawdę muszę opowiadać tę historię...? Samo
wspomnienie działało na mnie okropnie. Ale trudno. Jak trzeba, to
trzeba.
Otarłam łapą łzy i odetchnęłam głęboko. Weź się w garść, Amara.
-To
było gdy ja i Ariana byłyśmy jeszcze szczeniakami.-zaczęłam-Miałyśmy
prawie rok, nie więcej. Ona była troszkę młodsza, ale nie dużo. Zawsze
przewyższała mnie pod względem urody. Ale nie była zarozumiałą i
głupiutką wilczycą, co to, to nie! Choć była nieśmiała, i raczej nie
lubiła ryzyka. Często gdy ja podejmowałam wyzwanie, dla zabawy, z nudów
czy potrzeby, ona wolała uważać. To nie oznaka tchórzostwa, raczej
roztropności. W przeciwieństwie do mnie Ariana nie miała skrzydeł. Poza
tym ona i tak wolała mieć grunt pod nogami. Kochałyśmy się jak... jak
siostry. Ona była dla mnie wszystkim, ja dla niej też. Po prostu była
moją przyjaciółką, rodziną... zwierzałam jej wszystkie sekrety. Ale
pewnego dnia...-tu zamilkłam nagle. Zaraz jednak dokończyłam-Pewnego
dnia nasze tereny zaatakowało stado wilkołaków. Byli niepohamowani,
żądni krwi. Moi rodzice nie poddawali się bez walki. Ja i Ariana
ukryłyśmy się. Ale napastnicy podpalili las. Ogień był wszędzie. Tata
został zabity, mama uciekła do lasu gdzie postradała zmysły...-patrząc
na jej przerażone spojrzenie, powiedziałam-Tak, właśnie do tego lasu. Ja
i moja siostra próbowałyśmy uciekać. Ale złapali ją. Chciałam pomóc ale
ją zabrali.-łza zakręciła mi się w oku-Bałam się o nią. Bałam się o nią
przez lata. Ale wiem że żyje. Bo... bo ona wysłała mi wiadomość.
Pewnego dnia podleciał do mnie gołąb i zostawił mi kawałek kory, gdzie
było wydrapane pazurem: "Żyję". Nic więcej. Ale wiem że to ona. To ona.
Alaska i Rae patrzyły na mnie z szeroko otwartymi oczami. Nagle coś pojęłam.
-Słuchajcie.-powiedziałam-Ja muszę ją znaleźć. Muszę ją odszukać. Ja... nie wiem ile to będzie trwać ale... ja muszę...
<Alaska? Rae?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz