- No eee wiesz, to było tak… - urwałem za plecami Alaski właśnie przechodziła piękna wilczyca, a może anioł, kto wie, nie wytrzymałem.
- Muszę iść na razie – powiedziałem do Alaski i pobiegłem do pięknej nieznajomej.
- Cześć jestem Ravenclaw, ale możesz mi mówić Raven. – zagadnąłem.
- A ja mam na imię Jessica, ale mów mi Jess. – odpowiedziała.
- Wiesz, nasza szamanka i beta organizują wyprawę do czarnego lasu.
- O, a ty jakie masz stanowisko?
- Jestem dowódcą łowców, to jak pójdziesz ze mną, naszą betą Alaską, szamanką Rae i z Shiną do czarnego lasu?
- Hmm…
(Jess?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz