Przechodziłem właśnie obok jaskini Alaski. Usłyszałem jakieś piski. Stanąłem przed wejściem do groty w której Alaska bawiła się z małymi.
- O! Urodziłaś już. Jak mają na imię? – zapytałem.
- To Tiara, a to Lady i urodziłam już jakiś miesiąc temu. – odpowiedziała wadera.
- A, no eee, jasne pamiętam eee.
- Raven, co ci jest?
- Yyy... Nic. Na razie. – odpowiedziałem i ruszyłem do wyjścia ale drogę zagrodziła mi Alaska.
<Beto nasza czy raczysz skończyć?:)>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz