- Wiesz ja mogę cię zastąpić na tych igrzyskach- Powiedziałem spokojnie
-Naprawdę? Dziękuje ci!-Powiedziała Ucieszona
-I nie martw się, od razu jak wyzdrowiejesz to wrócisz na arenę.-uśmiechnąłem się.-Wiesz muszę już iść pomóc medykom-Powiedziałem smutno
-Szkoda...
Odszedłem od łóżka Amary i poszedłem do innego oddziału. Długo myślałem .
Nie dam sobie rady na igrzyskach! Nie jestem za dobry w walce... Wiem!
Użyje jednej z umiejętności którą nauczyły mnie magiczne stworzenia..
Amara jest taka ładna, inteligentna, miła.... Pewnie już ma kogoś... a jak
nie to na pewno wszystkie wilki przystawiają się do niej... Ach...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz