poniedziałek, 17 grudnia 2012

Od Macka-C.D Finally:

-Cóż skoro tak...-powiedziałem uśmiechając się miło-Skoro tak ci mówi... głos... Trzeba się go słuchać...
Niechętnie poszedłem za nią. Tak dobrze mi szło z Florą... Ale z nią też się uda! Kwestia czasu.
Zobaczyłem Amarę i jakiegoś wilka.
-O, witaj Ami!-krzyknąłem-Pięknie dziś wyglądasz-dodałem ciszej.
-Co tu robisz knypku?!-odwróciłem się do wilka.
Nieznajomy zrobił zdziwioną minę.
Amara przewróciła oczami. Potem powiedziała:
-Szukamy chętnych do Igrzysk Śmierci...
I wytłumaczyła wszystko.
Uśmiechnąłem się figlarnie.
-Idę.
<Finally?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz