-Hej Finally-powiedziałem podchodząc do niej.
-Hej Mack-powiedziała z uśmiechem.
-To jak leczysz... jesteś niesamowita!
-Och...-zarumieniła się-To nic takiego...
"Ha!"-pomyślałem-"Mnie żadna się nie oprze."
-Wiesz, świetnie nam idzie, wygraliśmy już dwie walki!-dodałem.
-Tak! Bardzo się cieszę że tak nam się udaje.
-Ja i ty tworzymy zgraną parę-na przykład jak wtedy pokonaliśmy tego alfę, albo... -przerwałem-To znaczy...
-Myślę że masz rację-powiedziała z szerokim uśmiechem.
"Połknęła haczyk. Żeby poderwać wilczycę, trzeba to po prostu zrobić odpowiednim sposobem!"
<Finally?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz