-Patrz!Wracają!-Krzyknął Mack -O matko!Amaro co ci jest!
-Jakiś wilk zadał mi cios! Jak to boli!
-Nie wiem co robić!
-Może zaśpiewaj?-Powiedział Mack
-Tak!No właśnie! Ktoś ma jakąś spokojną i stonowaną nutę?
-Ja!-Krzyknął Mack i zanucił trochę.
-Dziękuję-Powiedziałam i zaczęłam śpiewać to:
-Amaro,gdy wrócimy,powiem ci coś... -Mówił dalej Picallo.
Skończyłam śpiewać. Mack,Amara i Picallo byli zachwyceni rezultatem. Uśmiechnęłam się. Picallo pomógł wstać Amarze i poszliśmy dalej.
<Dokończycie?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz