czwartek, 20 grudnia 2012

Igrzyska Śmierci: Od Mack'a-C.D Finally:

Pierwszy raz jakaś mi się stawiała! No, może prócz Amary, bo raz próbowałem... Ta to się umie nieźle odgryźć... Słodka jest.
Ale z Finally dobrze i się rozmawiało. Tak na serio. No, może nie teraz...
Wszystko stanęło do góry nogami. Wilczyca odmawiała mi, a ja... byłem niemiły dla wilczycy.
-A wiesz co?-wysyczałem-Masz rację. To tylko takie gierki. Dlaczego miałbym się zakochać w wilczycy z kolorowym irokezem?! No błagam! Nie jesteś ładna! JESTEŚ OBRZYDLIWA! -to wszystko wyrwało mi się tak nagle. -Acha, i masz czerwone oczy. Świnia morska!-dodałem.
Wyszedłem z jaskini.
<Bay, z nami koniec>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz