Zobaczyłam jak Fade wchodzi do jaskini szpitalnej.
-Cześć-powiedziałam uśmiechając się.
Fade który dotąd miał raczej minę w której smutek mieszał się ze strachem, też się uśmiechnął.
-Cześć.-odpowiedział.
-Jak poszła walka?-spytałam zaniepokojona.
-Dobrze. Wygraliśmy.
Odetchnęłam z ulgą. Przez chwilę panowała niezręczna cisza.
-Wiesz...-zaczęłam-Dziękuję że mnie zastąpiłeś. No i że mnie uleczyłeś.
<Fade?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz