-Hm... Może ? -uśmiechnęłam się i ruszyłam na przód. Mijając go, ogonem otuliłam jego pysk. Odwróciłam się do niego- Ale nie próbuj robić czegoś czego będziesz później żałował...
-To znaczy? -spojrzała na mnie pytająco i podszedł.
-Na przykład czegoś takiego...-lekko go pocałowałam-Bo czeka cię to-podniosłam łapę i wystawiłam pazury ostre jak brzytwa. Rozejrzałam się. Miałam dziwne wrażenie, że jestem obserwowana. Zmrużyłam oczy- To gdzie najpierw ?-zapytałam nadal się rozglądając.
<Mack?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz