- Cześć malutka - powiedziałam do niej - Szkoda, że nie umiem rozmawiać ze zwierzętami
W tej chwili przypomniałam sobie że muszę już wracać bo zapada zmrok i zaraz będziemy jeść. Zaczęłam biec w stronę naszej watahy, ale po chwili biegu zorientowałam się że biegnie za mną ta wiewiórka. Przystanęłam i zapytałam:
Dlaczego za mną biegniesz? - zapytałam jakby z nadzieją że mi odpowie. Ona jednak milczała.
Postanowiłam polecieć do naszej watahy, ale ona również wzbiła się w powietrze i leciała za mną. Zleciałam na ziemię.
- Słuchaj wiem, że tego nie rozumiesz, ale jeśli wrócisz na swoje miejsce to jutro do ciebie przyjdę - powiedziałam
Po tych słowach i dłuższej chwili zaczęłam odchodzić po chwili już biegłam. już za mną nie biegła jakby zrozumiała. A kiedy się odwróciła już jej nie było. Spojrzałam jeszcze w Górę z myślą, że może leci za mną, jednak tam też jej nie było. "W takim razie muszę do niej jutro przyjść" pomyślałam i pobiegłam jak najszybciej do swojej jaskini z nadzieją, że jeszcze coś dla mnie zostało.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz