-Shina!-krzyknąłem za nią. Moja gadka jest taka jaka jest, może brzmię jakbym był zakochany we wszystkich wilczycach na raz, ale Shina naprawdę wiele dla mnie znaczy. Tak, miłość od pierwszego wejrzenia to podstawa. Nie ważne co mówi Amara. Kocham Shinę.
-Shi!-krzyknąłem jeszcze i pobiegłem za nią.
-Zostaw mnie...-powiedziała z płaczem-Nie wiesz czym jestem...
-Możesz być nawet potworem z lochnes.-powiedziałem lekko się uśmiechając-I tak chcę z tobą być.
<Shina?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz