Następnego ranka obudiłam Ravena i poszliśmy do lasu. Raven powiedział:
- Wiesz co, chyba nie powinniśmy tak rano wychodzić. - Dlaczego? - No bo jeszcze wszyscy śpią. - No i? - To i że coś może... Ej czy my tu kiedyś byliśmy? - Nie. O patrz, jaskinia. - Kate, lepiej tam nie wchoć. - Ej, czemu ty wszyskiego się boisz? - Wcale się nie boje wszystkiego. - Wcale tak. - Wcale nie. - Tak. - Nie. - Tak! - Nie! - Tak! - Ojć. - Co? - Wiaaaaać!!! Niedźwieć! - Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! - wrzasnełam uciekając. Niestety nie zdąrzyłam. Niedźwieć złapał mnie i ... < Raven? > |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz