Zobaczyłem wilki wchodzące na arenę. Patrzyli się na moją nogę,z której sączyła się krew.
-Myślisz,że dasz radę z tą nogą? Haha!-Zaśmiał się alfa wilk z czerwoną opaską na głowie.
-Daj mi
spokój.Naprawdę nie chcesz mnie rozgniewać!-Powiedziałam ostrym tonem
gapiąc się na niego.Wilk przestraszył się i poszedł dalej.Cały czas
patrzał się na moją chorą nogę. Mack cały czas się na mnie gapił. Gdy ja
spojrzałam się na niego odwrócił głowę,udając,że mnie nie
widzi. Pokiwałam głową i powiedziałam:
-To zaczynamy czy nie?!
-Start!-Krzyknął wilk prowadzący igrzyska. Uśmiechnęłam się
złowrogo. Wszystkie wilki poleciały na mnie. Patrzałam się na nie ze
złowrogim uśmiechem. Gdy były metr ode mnie krzyknęłam:
-Haha!Myślicie,że dacie mi radę?Mylicie się!-Śmiałam się. Kiwnęłam głową
na znak do ataku. Mack, Picallo i Fade rzucili się na wilki. Ja rzuciłam
się na alfę.Walczyłam z nim ostro. Już miałam go złapać za nogę, ale on
ugryzł mnie w szyje. Padłam na ziemię. Ten samiec już chciał mnie
ugryźć, ale wyprzedziłam go i tym samym zabiłam...
-Co ja
zrobiłam! Nie!!! Jestem mordercą!-Powiedziałam i zaczęłam płakać.Po chwili
wstałam,ale zaraz padłam na ziemię,nieprzytomna...Podbiegł do mnie Mack i
...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz