czwartek, 10 stycznia 2013

Od Chanel:


Tego słonecznego dnia , ani mi się śniło aby wychodzić na zewnątrz . Słońce grzało , a biały puch śniegu leżał na Ziemi . Od razu usłyszałam po godzinie ósmej tupiące łapy wszystkich wilków , z uciechą że spadł śnieg .
- Żałosne - Powiedziałam po cichu kiedy kulka śniegu wylądowała w mojej jaskini . - Choleraa ! - Wykrzyknęłam .
Nie nawidzę śniegu , czemu akurat tego dnia spadł śnieg ? - Mrugnęłam .

Położyłam łapkę na łapkę i po woli zasypiałam kiedy to nagle usłyszałam kroki wilka i ........ I KULKE ŚNIEGU NA MOJEJ GŁOWIE. Ukryłam się w mroku i natychmiast chciałam temu komuś uprzykrzyć dzień , najpierw tego kogoś wywaliłam na ziemię a potem ... poturlało się samo . To znaczy ten ktoś poturlał się z góry na dół .
Zachichotałam moim złowieszczym śmiechem i od razu dzień nabrał perspektyw i kontrastu . Wyszłam na zewnątrz - bo w końcu trzeba zobaczyć jak się kto mniewa . I co ? Po co mi to było ... Wyszłam i usłyszałam głośne wołanie :
- Orientuj się Chanel ! - I kulka o mało co nie wleciała we mnie . Nie znam tego wilka , ale wydawało mi się że jest nowy . . .
Ja - jak to Chanel - wskoczyłam na drzewo a z drzewa sypałam śniegiem każdego kto stanął pod jej koroną .
Myślałam już , że oszaleje ze śmiechu , było warto kiedy widziano złość innych wilków na ich pyszczkach . . .
Nagle kiedy wracałam , szłam i nagle potknęłam się o kogoś .
- Patrz jak idziesz niedorajdo ! - Warknęłam i szłam dalej .
- Taaa .. Sorry . - Powiedział ironicznie .

C.D.N - Trade dokończysz ; ) chodziło o ciebie ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz