Gdy się rano obudziłem zobaczyłem,
że Amara rozmawiała z jakąś nową wilczycą. Hmm to okazja żeby
kogoś poznać – pomyślałem. Amara właśnie kończyła
rozmowę gdy podszedłem. Alfa uśmiechnęła się i odeszła.
- Cześć – powiedziałem - mam
na imię Ravenclaw, ale jak chcesz możesz mi mówić Raven.
- Cześć, jestem Kate –
odpowiedziała.
- Masz ładne imię – powiedziałem
i zapytałem – czy chcesz iść ze mną na polowanie?
Tak - uśmiechnęła się Kate.
Zaprowadziłem ją do Niedźwiedziego
Lasu. Tam Kate wypatrzyła całkiem sporego jelenia. Zaczaiłem się
razem z nią w krzakach.
- Teraz - powiedziałem i
równocześnie skoczyliśmy na jelenia. Kate zatopiła kły w jego
tułowiu a ja przeciąłem jego szyję pazurami. Natychmiast padł
jak gromem rażony. Razem z Kate zawlekliśmy go na Polanę Tysiąca
Westchnień tam znienacka skoczyłem na Kate i zaczęliśmy tarzać
się w śniegu. Sporo czasu minęło zanim wieczorem wróciliśmy z
kolacją dla watahy (po drodze upolowaliśmy parę królików).
- Mniam – ucieszył się Fade i
rzucił się na królika. Inni członkowie watahy poszli w ślady
kolegi.
Padnięci po intensywnym dniu ja i
Kate poszliśmy do jaskini i nawet nie zauważyliśmy jak
wchodziliśmy do tej samej jaskini, ale kto by tam się o to
troszczył od razu zasnęliśmy kamiennym snem.
(Kate?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz