czwartek, 24 stycznia 2013

Od Creppera:

Leżałem w jaskini długo zastanawiając się czy spytać.W końcu postanowiłem, że spytam. Zasnąłem
*następny dzień*
Wstałem wcześnie słońce dopiero wschodziło. Pobiegłem do Alaski.
-Hej-powiedziałem-Choć chce Cię gdzieś zabrać-pociągnąłem ją w stronę mola. Stanęliśmy na molo. Słońce wschodziło a niebo było pięknie tęczowe.
-Alaska...słuchaj-nagle cała odwaga mnie opuściła-No bo widzisz ja....eee... kurcze...ja chciałem powiedzieć...zaczekaj od początku-wziąłem głęboki oddech-Kocham Cię i to bardzo. Nie ważne, że znam Cie od wczoraj. Ale gdy tylko Cię ujrzałem zakochałem się w Tobie i teraz Cię kocham i Ci to mowie. Jezu co ja tobie ?-mówiłem coraz szybciej-I chcę być z Tobą choć wiem, że taka piękna wilczyca jak Ty nie pokocha takiego kretyna jak ja. Ale i tak chcę z Tobą byc-na koniec pocałowałem Ją i czekałem na odpowiedź.
<Alaska?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz