wtorek, 22 stycznia 2013

Od Alaski-C.D Creppera:

 - Pewnie -  odpowiedziałam - Może przejdziemy się nad Polane Tysiąca Westchnień. Od razu pokazałabym ci tereny w naszej watasze
 - Ok - odpowiedział trochę nieśmiało Crepper
 Ruszyliśmy drogą wiodącą na polane. Szliśmy w ciszy co było trochę niezręczne więc postanowiłam ją przerwać.
 - To jak masz na imię?
 - Crepper. A-a ty?
 - Alaska - odparłam - To jak tu trafiłeś?
 - Cóż... - zaczął - U-u-uciekłem od ludzi i t-trafiłem do was
 - Ale dlaczego? - zapytałam zaciekawiona tym tematem
 - Bo... T- to nie byli dobrzy ludzie. Robili na mnie eksperymenty i jak to się mówi byłem ich "królikiem doświadczalnym"
 - Aha- odparłam - Wiesz bardzo interesują mnie ludzie. To dlatego, że moja mama była wychowywana przez ludzi gdy była mała, a kiedy dorosła ludzie wypuścili ją na wolność.
 - Ja boje się ludzi, po tym co przeżyłem w ich towarzystwie. Wolę jednak o tym nie mówić..
Znów zapadła niezręczna cisza. "Fajny ten Crepper" - pomyślałam. " Podziwiam go za to że obcował z ludźmi" - myślałam dalej.
 - Chodźmy teraz do Niedźwiedziego Lasu to przedstawię ci moją przyjaciółkę - zaproponowałam
 - Dobra -  zgodził się chętnie Crepper 
Kiedy byliśmy już pod drzewem w którym mieszkała wiewióreczka nazywana przeze mnie "Kitka" ponieważ miała bardzo puchaty ogon, zatrzymaliśmy się. Zawołałam ją a po kilku chwilach zobaczyłam ją na gałęzi drzewa. Energicznie przebierając swoimi małymi łapkami, zeszła z drzewa i wskoczyła mi na grzbiet. Po chwili jednak zeskoczyła i wskoczyła na grzbiet Creppera który zaskoczony, podskoczył.
 - Chyba cię pobiła - powiedziałam
 - Może... - powiedziała Crepper z uśmiechem na pysku - Od kiedy ją znasz?
 - Od niedawna, ale wiele razem przeszłyśmy - powiedziałam z lekkim westchnieniem - Ale dość o mnie, powiedz coś o sobie
<Crepper?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz